|
Apetyt rośnie w miarę jedzenia
Powiedzmy sobie szczerze: większość z nas nie wyobraża sobie życia bez słodyczy. Często lekceważymy fakt,
że nie wolno nimi zastępować codziennych posiłków i objadamy się czekoladkami czy ciastem. Pozbawiamy w ten
sposób nasz organizm witamin i składników mineralnych, niezbędnych do normalnego funkcjonowania. Pomimo tego,
że czasami odczuwamy niepokój, myśląc o grożącej nam nadwadze, to uspokajamy się zjadając... batonika.
Słodycze mają w sobie "to coś" co łagodzi stres i wprowadza w stan rozleniwienia. Od słodyczy można się
uzależnić tak samo jak od innych środków. Mają wspólną cechę: sprawiają przyjemność i pozwalają przynajmniej
na chwilę zapomnieć o problemie, który nas gnębi. Od około 20 lat w mediach popularyzuje się pogląd o istnieniu
uzależnienia od cukru.
Część ekspertów uważa, że nadmierne spożywanie słodyczy nie spełnia kryteriów uzależnienia, rozumianego jako
potrzeby zażywania określonej substancji, trudności z jej odstawieniem i bardzo silną reakcją na jej brak,
która zakłóca codzienne funkcjonowanie. Jednak z badań amerykańskich naukowców wynika, że biochemia mózgu
osób uzależnionych od narkotyków i objadających się słodyczami jest podobna. U pacjentów obserwuje się
podporządkowanie życia jedzeniu słodyczy oraz poczucie winy. Podjadanie słodyczy często ma miejsce nocą i
odbywa się w tajemnicy przed rodziną/Mechanizm uzależnienia u narkomanów i "łasuchów" jest podobny.
Nałóg podjadania słodyczy nie jest wprawdzie tak silny jak uzależnienie od papierosów czy alkoholu.
Wiadomo jednak, że powód, dla którego ludzie jedzą zbyt dużo słodyczy, wynika z braku umiejętności radzenia
sobie np. w sytuacjach stresu.
Katarzyna lat 28:
"..Przez wiele lat zauważałam tylko problem nadwagi. Nie uświadamiałam sobie w ogóle faktu uzależnienia.
Koncentrowałam się wyłącznie na wadze i do tego problemu sprowadzałam swoje trudności. Podejmowane przeze
mnie działania ograniczały się do stosowania rad i diet z kolorowych czasopism. Nie szukałam innych wytłumaczeń.
Do przyczyny swoich skłonności nawet nie próbowałam docierać. Straciłam kontrolę nad jedzeniem: nad ilością oraz
nad tym co, kiedy i w jaki sposób jem. Często "zajadam" emocje czekoladkami. Jem dużo więcej niż moje koleżanki.
Poza tym, niemal bez przerwy walczę z pragnieniem jedzenia słodyczy. Walczę ze sporą nadwagą. Za każdym razem
gdy uda mi się zrzucić kilka kilogramów, w krótkim czasie powracam do tej samej, a czasem wyższej wagi. Czuję,
że nie mam na to żadnego wpływu. Straciłam kontrolę nad swoim życiem."
Cukiereczek w nagrodę...
Od dzieciństwa słodycze kojarzą się nam z czymś wyjątkowo przyjemnym: z nagrodą, z pocieszeniem. Nic dziwnego,
że będąc dorosłymi osobami sięgamy po nie, gdy jest nam źle i smutno, gdy chcemy sobie poprawić nastrój.
Słodycze pozwalają zapomnieć o dorosłej odpowiedzialności, pozwalają na chwilę przestać zastanawiać się nad tym
czy jestem dobrą córką, żoną, matką, przyjaciółką, pracowniczką. Są łatwo dostępne, kiedy nie chcemy odczuwać
obciążenia tak dużą liczbą spraw, na którą zwykle nie mamy wpływu. Przez całe dorosłe życie wykonujemy czynności
ważne i niezbędne. Nie tracimy czasu na głupoty. Bywają jednak chwile gdy mamy poczucie, że życie jest zbyt
ciężkim obowiązkiem. Chcemy, żeby to ktoś wreszcie zatroszczył się o nas. W związku z tym, że do tej pory nie
zastanawiałyśmy się nad swoimi emocjami a co za tym idzie nie nauczyłyśmy się ich rozpoznawać, zaspokojenie
głodu słodyczy podszywa się pod zaspokojenie wszystkich innych naszych potrzeb. To tak jakby z odczuciem głodu
słodyczy wymieszały się wszystkie nasze emocje i nie mogłybyśmy ich rozróżnić. Często cierpią na tym nasze
relacje z bliskimi. Świadomość takiej sytuacji generuje poczucie porażki od której uciekamy właśnie w jedzenie
słodyczy, gdyż taki sposób poprawy nastroju jest nam znany i uznany jako skuteczny. W ten sposób zamyka się
błędne koło w którym problemy generowane przez słodycze są rozwiązywane poprzez ich nadmierne spożycie.
Objawy uzależnienia od słodyczy
1. Nie przestajesz się objadać słodkościami, nawet jeśli masz świadomość, że szkodzi to Twojemu zdrowiu.
2. Podjadasz słodycze w tajemnicy przed bliskimi i w samotności.
3. Czasami nie możesz powstrzymać się od zjedzenia wszystkich batoników, ciastek, które są w domu.
4. Jesz do momentu, w którym zaczynasz odczuwać jakieś dolegliwości.
5 .Aby skutki jedzenia nadmiernych ilości słodyczy były niewidoczne: prowokujesz wymioty, nadużywasz środków
przeczyszczających, stosujesz okresowe głodówki i wyczerpujące ćwiczenia fizyczne.
6. Poświęcasz coraz więcej czasu i pieniędzy na jedzenie słodyczy.
7. Masz zaniżoną samoocenę i poczucie winy.
8. Odczuwasz silny przymus jedzenia w stresie.
9. Obiecujesz sobie zaprzestanie objadania się słodyczami.
Uzależnienie od słodyczy nie jest wyrazem lenistwa i ulegania słabostkom. Jest sygnałem, że potrzebujesz WIĘCEJ
uwagi, miłości, troski, odpoczynku.
psycholog kliniczny -
mgr Anna Sasin
|