Więcej o PsychoDietetyce

Jak schudnąć raz na zawsze

Z całą pewnością po zastosowaniu kilku diet bez oczekiwanego efektu, zastanawiałaś się nad celowością tego typu działań. Nawet ćwiczenia na siłowni w którymś momencie okazały się nieskuteczne. Dlaczego? Ponieważ odchudzanie zaczyna się w ...głowie. Powody dla których zaglądamy w nocy do lodówki czy zjadamy ogromną porcję lodów zamiast obiadu mają podłoże psychologiczne.

Czytaj więcej....

Test uzależnienia od słodyczy

Sprawdź czy ten problem dotyczy Ciebie...

Czytaj więcej....

Zajęcia indywidualne z PsychoDietetyki

dla Pań które wybrały indywidualną metodę korzystania z programu...

Czytaj więcej....

Program PsychoDietetyka

Apetyt rośnie w miarę jedzenia

Zdjęcie Anny Sasin

Powiedzmy sobie szczerze: większość z nas nie wyobraża sobie życia bez słodyczy. Często lekceważymy fakt, że nie wolno nimi zastępować codziennych posiłków i objadamy się czekoladkami czy ciastem. Pozbawiamy w ten sposób nasz organizm witamin i składników mineralnych, niezbędnych do normalnego funkcjonowania. Pomimo tego, że czasami odczuwamy niepokój, myśląc o grożącej nam nadwadze, to uspokajamy się zjadając... batonika. Słodycze mają w sobie "to coś" co łagodzi stres i wprowadza w stan rozleniwienia. Od słodyczy można się uzależnić tak samo jak od innych środków. Mają wspólną cechę: sprawiają przyjemność i pozwalają przynajmniej na chwilę zapomnieć o problemie, który nas gnębi. Od około 20 lat w mediach popularyzuje się pogląd o istnieniu uzależnienia od cukru. Część ekspertów uważa, że nadmierne spożywanie słodyczy nie spełnia kryteriów uzależnienia, rozumianego jako potrzeby zażywania określonej substancji, trudności z jej odstawieniem i bardzo silną reakcją na jej brak, która zakłóca codzienne funkcjonowanie. Jednak z badań amerykańskich naukowców wynika, że biochemia mózgu osób uzależnionych od narkotyków i objadających się słodyczami jest podobna. U pacjentów obserwuje się podporządkowanie życia jedzeniu słodyczy oraz poczucie winy. Podjadanie słodyczy często ma miejsce nocą i odbywa się w tajemnicy przed rodziną/Mechanizm uzależnienia u narkomanów i "łasuchów" jest podobny. Nałóg podjadania słodyczy nie jest wprawdzie tak silny jak uzależnienie od papierosów czy alkoholu. Wiadomo jednak, że powód, dla którego ludzie jedzą zbyt dużo słodyczy, wynika z braku umiejętności radzenia sobie np. w sytuacjach stresu.

Katarzyna lat 28:
"..Przez wiele lat zauważałam tylko problem nadwagi. Nie uświadamiałam sobie w ogóle faktu uzależnienia. Koncentrowałam się wyłącznie na wadze i do tego problemu sprowadzałam swoje trudności. Podejmowane przeze mnie działania ograniczały się do stosowania rad i diet z kolorowych czasopism. Nie szukałam innych wytłumaczeń. Do przyczyny swoich skłonności nawet nie próbowałam docierać. Straciłam kontrolę nad jedzeniem: nad ilością oraz nad tym co, kiedy i w jaki sposób jem. Często "zajadam" emocje czekoladkami. Jem dużo więcej niż moje koleżanki. Poza tym, niemal bez przerwy walczę z pragnieniem jedzenia słodyczy. Walczę ze sporą nadwagą. Za każdym razem gdy uda mi się zrzucić kilka kilogramów, w krótkim czasie powracam do tej samej, a czasem wyższej wagi. Czuję, że nie mam na to żadnego wpływu. Straciłam kontrolę nad swoim życiem."

Cukiereczek w nagrodę...

Od dzieciństwa słodycze kojarzą się nam z czymś wyjątkowo przyjemnym: z nagrodą, z pocieszeniem. Nic dziwnego, że będąc dorosłymi osobami sięgamy po nie, gdy jest nam źle i smutno, gdy chcemy sobie poprawić nastrój. Słodycze pozwalają zapomnieć o dorosłej odpowiedzialności, pozwalają na chwilę przestać zastanawiać się nad tym czy jestem dobrą córką, żoną, matką, przyjaciółką, pracowniczką. Są łatwo dostępne, kiedy nie chcemy odczuwać obciążenia tak dużą liczbą spraw, na którą zwykle nie mamy wpływu. Przez całe dorosłe życie wykonujemy czynności ważne i niezbędne. Nie tracimy czasu na głupoty. Bywają jednak chwile gdy mamy poczucie, że życie jest zbyt ciężkim obowiązkiem. Chcemy, żeby to ktoś wreszcie zatroszczył się o nas. W związku z tym, że do tej pory nie zastanawiałyśmy się nad swoimi emocjami a co za tym idzie nie nauczyłyśmy się ich rozpoznawać, zaspokojenie głodu słodyczy podszywa się pod zaspokojenie wszystkich innych naszych potrzeb. To tak jakby z odczuciem głodu słodyczy wymieszały się wszystkie nasze emocje i nie mogłybyśmy ich rozróżnić. Często cierpią na tym nasze relacje z bliskimi. Świadomość takiej sytuacji generuje poczucie porażki od której uciekamy właśnie w jedzenie słodyczy, gdyż taki sposób poprawy nastroju jest nam znany i uznany jako skuteczny. W ten sposób zamyka się błędne koło w którym problemy generowane przez słodycze są rozwiązywane poprzez ich nadmierne spożycie.

Objawy uzależnienia od słodyczy

1. Nie przestajesz się objadać słodkościami, nawet jeśli masz świadomość, że szkodzi to Twojemu zdrowiu.
2. Podjadasz słodycze w tajemnicy przed bliskimi i w samotności.
3. Czasami nie możesz powstrzymać się od zjedzenia wszystkich batoników, ciastek, które są w domu.
4. Jesz do momentu, w którym zaczynasz odczuwać jakieś dolegliwości.
5 .Aby skutki jedzenia nadmiernych ilości słodyczy były niewidoczne: prowokujesz wymioty, nadużywasz środków przeczyszczających, stosujesz okresowe głodówki i wyczerpujące ćwiczenia fizyczne.
6. Poświęcasz coraz więcej czasu i pieniędzy na jedzenie słodyczy.
7. Masz zaniżoną samoocenę i poczucie winy.
8. Odczuwasz silny przymus jedzenia w stresie.
9. Obiecujesz sobie zaprzestanie objadania się słodyczami.

Uzależnienie od słodyczy nie jest wyrazem lenistwa i ulegania słabostkom. Jest sygnałem, że potrzebujesz WIĘCEJ uwagi, miłości, troski, odpoczynku.

psycholog kliniczny - mgr Anna Sasin


Valid HTML 4.0 Transitional Valid CSS!

Copyright ©2006 www.psychodietetyka.pl